Plany zaawansowanych głowic atomowych mogły trafić do Iranu, Korei Północnej i Al-Kaidy dzięki siatce Abdula Khana

Nuklearna siatka Abdula Kadira Khana przekazywać miała swoim „kontrahentom” – Iranowi, Korei Północnej i Al-Kaidzie – plany budowy nowoczesnych, stosunkowo małych, głowic atomowych.

Czy pamiętacie jeszcze Abdula Kadira Khana, pakistańskiego handlarza atomem, o którym pisałem już jakiś czas temu? Niepokojące informacje na temat jego działalności mają znaleźć się w raporcie przygotowywanym przez byłego inspektora ONZ ds. rozbrojenia, Davida Albrighta.

Albright w swoim – nieopublikowanym jeszcze – raporcie stwierdza, że siatka Khana przekazywać miała swoim „kontrahentom” plany budowy nowoczesnych, stosunkowo małych, głowic atomowych. Zważywszy na fakt, że odbiorcami technologii udostępnianych przez pakistańskiego naukowca były kraje takie jak Iran czy Korea Północna oraz – najprawdopodobniej – organizacje terrorystyczne, rzuca to nowe światło na wiele aktualnych problemów. Raport zawierać ma dwie ciekawe tezy.

Pierwsza z nich mówi o tym, że siatka Abdula Khana mogła sprzedać plany budowy broni atomowej jakiejś organizacji terrorystycznej. Oczywiście, w świetle tego, co wiemy o Khanie, niemal pewnym kandydatem na ewentualnego odbiorcę tego typu technologii jest Al-Kaida. Przypomnijmy, że to właśnie kontakty współpracowników ojca pakistańskiej bomby atomowej z wysłannikami właśnie tego ugrupowania sprawiły, że cała siatka została zneutralizowana, a sam jej twórca – osadzony w areszcie domowym. Mimo to, kwestia zaopatrzenia jakichkolwiek organizacji terrorystycznych w plany nowoczesnych głowic nie wydaje się być szczególnym zagrożeniem, bowiem nadal nie posiadają one odpowiednih warunków do tego, aby plany te przekuć w działającą, gotową do użycia broń atomową. Terrorystyczny atak atomowy to nadal czyste science-fiction i – miejmy taką nadzieję – długo jeszcze takim pozostanie.

Zasięg irańskich rakiet Szahab-3 - kliknij aby powiększyć (farsnews.com) Z tego też powodu znacznie bardziej niebezpieczna wydaje sie perspektywa pozyskania tych planów przez Iran i Koreę Północną. To pierwsze państwo – jak wiemy – posiada stosunkowo zaawansowany program atomowy, choć jeszcze nie wyprodukowało żadnej głowicy atomowej. Dotychczas jednak zakładano, że nawet jeśli Iran takową stworzy, nie będzie miał odpowiednich środków, aby ją przenieść – zwyczajnie będzie za duża. Zakładano, że Irański program atomowy będzie musiał poświecić jeszcze wiele czasu na doskonalenie odpowiednich technologii miniaturyzacyjnych, dzięki którym będzie możliwe umieszczenie głowicy w rakietach typu Szahab-3.

Wraz z odkryciem materiałów świadczących o przekazaniu tych planów Iranowi i państwu Kimów, zachodzi obawa, że w najbliższej przyszłości mogą one wejść w posiadanie łatwej do umieszczenia w wyprodukowanych przez siebie rakietach średniego zasięgu, broni atomowej. Oczywiście zmienia to zupełnie spojrzenie na obecny program nuklearny Iranu, który automatycznie staje się znacznie bardziej niebezpieczny, niż się wydawało jeszcze do niedawna, co może wpłynąć na decyzję o ewentualnej agresji Stanów Zjednoczonych na Iran.